To już trzecia edycja Aerokart Tunel Camp’u z której wracamy. Całe szkolenie odbyło się w dniach od 3 do 7 marca 2010 r. w tunelu Aerokart pod Paryżem, a w szkoleniu wzięła udział grupa 15 pozytywnie zakręconych skoczków: Ola, Adam, Jurek „Płonek”, Michał, Marek, Piotrek, Marek L., Marzena, Wojtek, Jacek „Heli”, Filip, Kyrtek, Zbyszek, Arnold oraz organizatorzy całego zamieszania Karolina „Skybabe” Sacharczuk, Jerzy „Sasza” Sacharczuk i Cezary Subieta.
W tym roku nasz przyjaciel Yves Negrie niestety nie mógł wspierać nas w szkoleniu więc zrobili to Marin Ferée i Arnaud Mille, prawdziwi fachowcy w swojej dziedzinie i świetni pedagodzy, oraz Aurélien Saunier, którego wiele osób pamięta z Casa Boogie Białystok z 2009 roku.
Latanie rozpoczęliśmy już pierwszego dnia przyjazdu i jak to zwykle bywa początki były trudne. Zwłaszcza dla młodych skoczków Marka, Michała, Adama, Marka L. i Piotrka, który w tunelu rozpoczął szkolenie AFF. Muszę przyznać, że zadziwił wszystkich jak szybko nauczył się latać płasko i na kierunku, wykonywać stabilne obroty i kontrolować swoje położenie. Brawo!
Dużym zaskoczeniem była dla nas Ola, która od początku świetnie radziła sobie w powietrzu mimo niecałych 80 skoków. Bardzo szybko opanowała przemieszczanie się w każdą stronę i obroty na kierunku, a pod koniec tunelu latała już z Saszą i Karolina kręcąc skomplikowane formacje RW3. Marek i Jacek również świetnie radzili sobie z podwyższaniem swoich umiejętności korzystając z pomocy naszych instruktorów Jerzego Sacharczuka i Cezarego Subiety. Doszkolili się w robieniu obrotów, przemieszczaniu w pionie i poziomie, a na koniec latali już wspólnie robiąc figury RW 2. Do tego grona dołączył także Wojtek, który jest już niemal stałym bywalcem naszych campów. To się nazywa robić postępy!
Dla bardziej wymagających skydiverów takich jak Karolina i Sasza instruktarzu udzielali Arnaud i Marin. Z takimi fachowcami nie było trudne opanowanie jak się lata na plecach oraz na siedząco zwłaszcza dla Karoliny. W końcu w zeszłym roku miała pierwsze lekcje. I znowu dziewczyny górą!
Nie mogę również zapomnieć o naszym najmłodszym uczestniku 12-letnim Filipie, który miał okazję spróbować jak się lata w tunelu. Choć jego lot nie był idealny to przecież nie o to tu chodziło, tylko aby na pytanie jak było z uśmiechem odpowiadał - Super!. Najbardziej jednak nakręconą na latanie osobą okazał się nasz instruktor i szef wyszkolenia sekcji spadochronowej Aeroklubu Białostockiego Jerzy Płonowski „Płonek”, który jakby mógł nie wychodziłby z tunelu.
Ale oczywiście nie samym lataniem człowiek żyje i od czasu do czasu musi zażyć trochę kultury zwłaszcza w tak pięknym mieście jak Paryż. Nie mogliśmy odmówić sobie spaceru po Polach Elizejskich i wizyty przy Łuku Tryumfalny gdzie znajduje się grób nieznanego żołnierza. Zwiedziliśmy Wieżę Eiffla, Luwr, Katedrę Notre Dame, Plac La Defense i wiele innych miejsc. A na koniec całego pobytu nie mogliśmy odmówić sobie odrobinki adrenaliny na kartingach w kompleksie Aerokart. To już taka tradycja!
Dziękujemy wszystkim za świetną wspólną zabawę i zapraszamy na kolejny wyjazd na tunel, a w szczególności Jackowi Heliaszowi za fantastyczną photo, wideo relację z wyjazdu, którą możecie obejrzeć na jego stronie : Jacek Heliasz.
Autor: Karolina Sacharczuk















