Boogie, Boogie i już po Boogie. Choć wielu skoczków nie dawało nam wiary to jednak zapowiadany na 17 do 28 czerwca 2009 r. "Pierwszy Podlaski Festiwal Spadochronowy CASA BOOGIE 2009" odbył się i był nie lada sukcesem nie tylko dla nas, ale i dla współpracujących z nami Aeroklubu Białostockiego i Związku Polskich Spadochroniarzy Oddz. VI w Białymstoku. Zgodnie z wszelkimi zapowiedziami długo oczekiwany samolot Jamesa Bonda CASA 212-100 F-GOGN wylądowała na Białostockim lotnisku Krywlany we wtorek 16 czerwca i od razu wywołała spore poruszenie nie tylko wśród skoczków, ale i mieszkańców Białegostoku. Razem z CASĄ z Francji przylecieli do nas fantastyczni coache FreeFly i RW: Aurelien Saunier, Thomas Viturea i Lionel Rando oraz przesympatyczni profesjonalni piloci Erik i Nicola. Tego dnia jeszcze długo szczypaliśmy się po rękach upewniając, że to jednak nie sen i gdy byliśmy już w stu procentach pewni z uśmiechami na ustach stwierdziliśmy, że "CASA BOOGIE czas zacząć!" Musimy przyznać, że nasza impreza spadochronowa cieszyła się dużym zainteresowaniem zarówno wśród skoczków z Polski jak i z zagranicy, a samolot Jamesa Bonda ściągnął do nas wielu miłośników lotnictwa, którzy mogli nie tylko obejrzeć ten wyjątkowy statek powietrzny, ale również z niego skoczyć! Oczywiście w Tandemie z doświadczonym instruktorem :).
Tej przyjemności nie mogła sobie również odmówić redaktor polsatowskich "Wydarzeń" i miłośniczka skoków spadochronowych Pani Dorota Gawryluk, która ponownie skoczyła razem z nami. Przybyła wraz z Nią ekipa telewizyjna nie mogła biernie się temu przyglądać i śmiało poszła w ślady odważnej Pani Redaktor skacząc w Tandemie. Jestem pewna, że relacja z naszego Festiwalu była najbardziej emocjonującym reportażem jaki można było ostatnio obejrzeć na kanale Polsatu. Ponadto mówili i pisali o nas: Lotnicza Polska, Kurier Poranny, Bstok.pl, Fakt, Radio Akadera, Polskie Radio Białystok, TVP Białystok i TVN24. Pogoda była jednak kapryśna i co jakiś czas płatała nam figla lekko grymasząc. Nasz optymizm nie dawał za wygraną i skakaliśmy w każdym możliwym momencie łapiąc dziury w chmurach i promyki słońca.
Dzięki temu udało nam się wykonać sporo sympatycznych skoków oraz ustanowić rekord Białegostoku w największej, bo aż 13-to osobowej powietrznej formacji. Do bicia rekordu przygotowywał nas mistrz Francji w RW 4 Lionela Rando. Z kolei miłośnicy FreeFly mieli okazję do podszlifowania swoich umiejętności w asyście Aurelien'a Saunier i Thomasa Vitureu fachowców od VR4. Jednak z całej imprezy najważniejsze dla nas było to, że udało się przeprowadzić ją bezpiecznie i bez incydentów.
Cieszy nas również zadowolenie wszystkich uczestników Boogie, naszych francuskich coachów i gości, którym Białystok bardzo przypadł do gustu i zapowiedzieli swoją obecność na przyszły rok. Mam nadzieję, że CASA BOOGIE stanie się naszą kolejną cykliczną imprezą spadochronową pełną dobrej zabawy i humoru, ale przede wszystkim bezpieczną. Z podziękowaniami dla wszystkich, którzy dołożyli trudu i starań przy realizacji Pierwszego Podlaskiego Festiwalu Spadochronowego Casa Boogie 2009.
Ekipa Spadochrony na Podlasiu.
Aut. Karolina Busłowska















