W ostatni weekend 3 - 4 września 2011 na lotnisku w Pociunai na Litwie odbyła się bardzo ciekawa impreza pod hasłem "P1-Way :L-410&Mi-8 formation jumps" Założeniem tego zgrupowania spadochronowego było stworzenie jak największej formacji z dwóch samolotów, a w zasadzie z jednego samolotu L-410 Turboleta i śmigłowca Mi-8 MTV-1 Litewskich Sił Powietrznych.
Impreza przyciągnęła skoczków z całego basenu morza Bałtyckiego : Estończyków, Łotyszy, Rosjan, Litwinów oraz nas Polaków. Load organizerem był litewski instruktor i członek ekipy narodowej Litwy RW-4 Sigitas Augustauskas.
Pierwsze skoki dla rozgrzewki i poznania wzajemnie swoich umiejętności skoczkowie wykonywali w kilku grupach roboczych. Można powiedziec, że był to mały casting kto się nadaje, a kto powinien jeszcze poćwiczyć przed taką dużą formacją. Po pierwszych skokach próbnych wyłoniła się 25 osobowa grupa podstawowa, która wykonywała skoki z MI-8 MTV-1 z wysokości 4500 m.
Sukcesywnie ze skoku na skok do formacji dorzucano kolejnego skoczka, aż utworzyła się właściwa 32 osobowa grupa bigway-owa, która miała skakać już z dwóch statków powietrznych. Oczywiście skok poprzedzał długi i dokładny trening naziemny.
Zgranie formacji zdawało się być zadaniem banalnie prostym w porównaniu do wyzwania jakie mieli piloci, a mianowicie zsynchronizowania samolotu i śmigłowca ! MI-8 MTV (w cywilu Mi - 17) dysponuje dość dużą mocą i na wysokość 4500 m z 25 osobami wznosił się w granicach 12 minut, L-410 Turbolet tę samą wysokość osiąga w niecałe 20 minut !
Obie maszyny miały spotkać się nad strefą zrzuty w tym samym momencie aby dać skoczkom szansę na spotkanie się w powietrzu i zbudowanie formacji.
Mimo kilku minutowego wcześniejszego startu Turboleta, MI-8 i tak szybciej znalazł się na górze i musiał chwilę "poczekać". Ale wszystko poszło bardzo zgrabnie i jak na pierwszy raz ta przedziwnie wyglądająca formacja zgrała się idealnie. Jako pierwsza wyszła baza znajdująca się w śmigłowcu, a za nią podążyła cała reszta. W dosyć szybkim tempie bo już na wysokości 2500 m zbudowała się cała 30 osobowa figura. Dwóm osobom niestety nie udało się zająć swojego miejsca, ale nie zepsuło nam to humorów.
W końcu po raz pierwszy na świecie zorganizowano bigway z samolotu i śmigłowca, a to dopiero jest wyczyn !
W budowaniu formacji z Polskiej ekipy swoje paluszki maczali : Karolina Sacharczuk, Cezary Subieta, Paweł Płoński i Sławomir Sieńczuk.
Film ze skoku:
Materiał zdjęciowo-filmowy wykonał Michał Sieńczuk, Robertas Rezgevicius i Laurynas Milasevicius.
















