Właśnie wróciliśmy z kolejnego skocznego weekendu na strefie Pociunai na Litwie. Chociaż aura nie zachęcała do wyjazdu mimo wszystko postanowiliśmy zaryzykować. Szybko okazało się, że w przepowiadaniu pogody jesteśmy lepsi niż telewizyjne pogodynki. A było tak.
W sobotę raniutko zebraliśmy się w umówionym miejscu. Ostatnia kontrola pogody i stwierdzamy, że podstawa chmur znajduje się na 400 m nad ziemią - mało. Jednak szybko podejmujemy decyzję, że jedziemy. Głód wrażeń i adrenaliny oraz zapał naszych studentów pomaga nam podjąć decyzję. A co tam dobra pogoda musi być, a jak nie to ją wywołamy!
Po przyjeździe okazuje się, że litewski AN-2 jak zwykle jest gotowy do boju. Po rozpakowaniu się i rozłożeniu na naszym stałym miejscu do układania spadochronów biegniemy zapisać się na pierwszy wylot. Nasi studenci AFF Natalia i Janusz oraz Piotrek złota rączka od pack-boya, wszyscy gotowi do skoków. Wreszcie pogoda pozwala na pierwsze skoki chociaż warunki są trochę trudne. Podstawa chmur 700 metrów, kilka dziur przez które widać ziemię, a powyżej 1000 metrów fantastyczny czysty błękit - bajka!
Mimo nie najlepszej pogody wykonaliśmy po cztery skoki, a dzień zakończyliśmy wycieczką nad Niemen. W tym miejscu rzeka jest naprawdę urokliwa jak w opisach Elizy Orzeszkowej. Wieczór kończymy w lotniskowym barze snując opowieści o skokach, wymyślając nowe nazwy drinków, które mają zadziałać na dobre wygięcie, symetrię i kontrolę wysokości.
Drugi dzień. Spoglądamy przez okno w niebo, a tam błękit po kosmos. Chyba niechcący wywołaliśmy poprzedniego wieczoru dobrą pogodę. Hurra! Na strefę przylatuje ulubiony przez wszystkich Turbolet i będziemy latać na 4000m. Tego dnia w sumie wylataliśmy 7 wylotów, a nasze zuchy od AFF-u Natalia i Janusz są tylko o krok od ukończenia kursu. Jak tak dalej pójdzie to w następnym tygodniu wzbogacimy się o kolejnych samodzielnych skoczków. Jednak było warto zaryzykować!
Po zakończonych skokach bez pośpiechu składamy swoje gospodarstwo i wracamy do domu, jak by było nam pod górkę. No cóż jakoś trzeba będzie wytrzymać do następnych skoków.
Dziękujemy uczestnikom naszego wyjazdu za fantastyczną zabawę w powietrzu i na ziemi , a wszystkich którzy chcieliby poznać smak swobodnego spadania i zabawy w powietrzu w naszym towarzystwie zapraszamy do wykonania skoku w Tandemie lub na szkolenie spadochronowe AFF i SL.















